Kołobrzeg: niech rozbudują sieć kolejową, ale bez korkowania miasta

Iwona Marciniak
Iwona Marciniak
Archiwum
Udostępnij:
Kołobrzeżanie walczą o to, by przygotowywana przez PKP PLK modernizacja Magistrali Nadbałtyckiej, nie skończyła się zakorkowaniem miasta. Chcą budowy półpodziemnego przejazdu dla samochodów w newralgicznym miejscu, gdzie kumuluje się ruch między dzielnicą uzdrowiskową, a mieszkalną częścią kurortu, już dziś oddzieloną torowiskiem. PKP PLK się zgadzają, ale za korzystne dla Kołobrzegu rozwiązanie płacić nie chcą. – Starajcie się o pieniądze z UE – mówią za to zgodnie miejscowi politycy i samorządowcy. Dyskusja trwa, rozwiązania brak, a czas nagli.

Chodzi o bardzo duże pieniądze. W 2020 r. koszt wariantu z przejazdem schodzącym przy ul. Myśliwskiej i częściowo Chodkiewicza na poziom minus jeden i z budową kładki dla pieszych, oszacowane na 33 mln zł. Teraz to może być nawet podwójna kwota. O tym, że na takie pieniądze nie stać ani miasta, ani powiatu (jest zarządcą drogi), słyszymy co najmniej od dwóch lat. A PKP PLK zapłacić w całości chce tylko za wariant przejazdu na poziomie zero. Trwa pat. – Nie może być tak, że samorząd jest obarczany konsekwencjami zmiany warunków nowego przebiegu linii kolejowej, które pogarszają sytuację dróg lokalnych – mówi prezydent Anna Mieczkowska. Wskazuje, że więcej pociągów to częstsze postoje przed zamkniętymi szlabanami, spaliny psujące klimat, nerwy tracone przez kierowców itd. - Kołobrzeg jako największe uzdrowisko w Polsce, wymaga poświęcenia większej uwagi.

Podobne stanowisko prezentują od początku przedstawiciele branży turystycznej, ludzie biznesu. Jednomyślni są miejscowi politycy PO i PiS. Już wkrótce silna reprezentacja Kołobrzegu ma wyruszyć do stolicy, na spotkanie z ministrem infrastruktury. Ponadpartyjne podziały zawiesiła sprawa, która będzie rzutowała na dalszy rozwój uzdrowiska przez kolejne dziesięciolecia. Podczas niedawnej konferencji prasowej, samorządowcy wskazywali źródło finansowania kosztownego wariantu: pieniądze z nowego, unijnego rozdania, gdzie mają się znaleźć potężne pieniądze właśnie na rozbudowę kolei. To samom rozwiązanie wskazywał już rok temu starosta Tomasz Tamborski. Swój głos w tej sprawie dołożył też marszałek województwa, Olgierd Geblewicz: - Kołobrzeg jest najlepszym miejscem do tego, żeby pokazać, że dzięki funduszom europejskim można tego typu modernizację linii kolejowej zrobić po prostu dobrze, mądrze, perspektywicznie, w taki sposób na jaki zasługuje Kołobrzeg XXI wieku.

Czas nagli, bo PKP PLK czeka na decyzję o ostatecznym wyborze proponowanych wariantów.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

J. Parys: Zajęcie statków przez władze Doniecka to rodzaj odwetu

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie