Nekrologi na drzewach przy ul. Zdrojowej w Kołobrzegu. Wniosek o wycinkę sięga setki

Iwona Marciniak
Iwona Marciniak
Nekrologi na drzewach, których los właśnie się rozstrzyga
Nekrologi na drzewach, których los właśnie się rozstrzyga FB/Drzewa Kołobrzegu
W Kołobrzegu nadal jednym z najgorętszych tematów jest złożony przez do starostwa przez magistrat wniosek o wycinkę 97 drzew, które mogą kolidować z długo oczekiwanym remontem ul. Zdrojowej - głównej arterii prowadzącej przez dzielnicę uzdrowiskową. Wśród tych drzew większość to dorodne lipy. Na części z nich, miłośnicy przyrody powiesili nekrologi i wzywają do walki o ocalenie zieleni, która w uzdrowisku już jest deficytowa.

To historia, którą kołobrzeżanie żyją od blisko dwóch tygodni. Sprawa dotyczy wielkiej i bardzo oczekiwanej inwestycji, na którą miasto dostało ponad 13 mln zł dofinansowania z rzędowego programu Polski Ład. Suma za jaką firma Domar z Tatowa koło Biesiekierza ma wykonać kapitalny remont 900-metrowego odcinka Zdrojowej, to blisko 19 mln zł.

Na wyraźną prośbę prezydent miasta Anny Mieczkowskiej, wykonawca wkroczył na plac budowy pod koniec sezonu letniego, by nie zakłócać komunikacji w i tak korkującej się dzielnicy uzdrowiskowej. Około dwóch tygodni temu zawiesił prace na odcinkach, wzdłuż których rosną potężne, pamiętające niemiecki Kołobrzeg drzewa. Jak nam powiedział rzecznik prezydenta Michał Kujaczyński, wykonawca stwierdził, że nie jest w stanie realizować projektu bez naruszania rozwiniętego systemu korzeniowego drzew. A o tym, że może się to dla niego zakończyć postępowaniem administracyjnym i w konsekwencji słoną karą, przekonał się już podczas nadal trwającego remontu ul. Armii Krajowej w centrum miasta. W końcu lipca, na skutek uszkodzenia korzeni i zachwiania statyki drzewa, runęła tam okazała lipa, opierając się koroną o budynek Urzędu Skarbowego. Zlecona przez miasto ekspertyza wykazała, że przy tej samej inwestycji ucierpiało łącznie 9 drzew. Zgłoszenie przekazano do Starostwa Powiatowego, które rozstrzygnie sprawę. Jej finałem może być kara nałożona na wykonawcę. Tego samego, który teraz odmówił prowadzenia prac ziemnych na Zdrojowej w miejscach, w których znów na uszczerbek mogą być narażone drzewa. Bo projekt zakłada nie tylko wymianę infrastruktury podziemnej, ale i "schowanie" pod ziemię mało reprezentacyjnych rur ciepłowniczych Miejskiej Energetyki Cieplnej, które teraz ciągną się wzdłuż Zdrojowej, na granicy z terenem PKP.

Gdy rozeszła się wieść, że miasto zawnioskowało do starostwa o pozwolenie na wycinkę 97 drzew, sprzeciw opinii publicznej był absolutnie zrozumiały. Zastępczyni prezydenta do spraw gospodarczych Ewa Pełechata zapewniała wprawdzie, że wniosek sporządzono na wyrost, a każde drzewo - jego ewentualna kolizja z inwestycją - będzie badane z osobna. Ale wizja tak znaczącej wycinki zdrowych drzew zrobiła swoje. Starosta Tomasz Tamborski zlecił wykonanie opinii dendrologowi. - Krzysztof Jankowski konsultował możliwość zachowania istniejącej alei lip rosnącej wzdłuż ulicy, czyli 78 egzemplarzy, mającej w naszej ocenie ogromne znaczenie zarówno przyrodnicze, jak i historyczne - ogłosił. - Wynikiem tego spotkania jest zlecenie przez nas opracowania projektu ochrony zieleni, mającego określić zasady prowadzenia prac w obrębie drzew, w celu minimalizacji ryzyka ich uszkodzenia. Stoimy na stanowisku, że przy przebudowie ulicy Zdrojowej należy wypracować takie rozwiązania, które pozwolą zrealizować inwestycję, jednak nie spowodują degradacji środowiska naturalnego.

Decyzja w sprawie wycinki ma zostać wydana przez starostwo dopiero po uzyskaniu ekspertyzy. O powołaniu dendrologa słyszymy też w magistracie: - Chcemy zatrudnić dendrologa, którzy będzie pilnował każdego drzewa, oceniając, czy w przebiegu inwestycji dla się je ocalić czy też nie - tłumaczy rzecznik prezydenta, Michał Kujaczyński. - Gdy powstawał projekt, przekazaliśmy wyraźne wytyczne, by przygotować go tak, by zminimalizować ewentualną wycinkę. Od początku robiliśmy wszystko żeby te drzewa ocalić. Wniosek, który złożyliśmy do starostwa dotyczy tak wielu drzew tylko dlatego, że gdybyśmy występowali o zgodę na wycinkę każdego drzewa z osobna, którego po konsultacji ze specjalistą nie da się ocalić, inwestycja trwałaby latami.

Kika dni temu mocnym przekazem dali o sobie znać kołobrzescy miłośnicy przyrody - na drzewach przy Zdrojowej pojawiły się nekrologi z napisem: "Nieumarłe drzewa Kołobrzegu (...) jeszcze nie jest za późno, ocalmy nasze drzewa".

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

iPolitycznie - Ukraina w UE? - skrót

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na kolobrzeg.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie