W święta, na molo i promenadzie w Kołobrzegu. Tuż przed zamknięciem hoteli

Iwona Marciniak
Iwona Marciniak
W sobotę mimo słońca (wreszcie), było zimno, wiał przenikliwy wiatr. Ale w Kołobrzegu i tak nie zabrakło amatorów kąpieli.
W sobotę mimo słońca (wreszcie), było zimno, wiał przenikliwy wiatr. Ale w Kołobrzegu i tak nie zabrakło amatorów kąpieli. Iwona Marciniak
W święta Bożego Narodzenia na molo, na promenadzie i na plaży można było chwilami zapomnieć o pandemii, bo przez najcieplejsze godziny, tuż po południu, chwilami robiło się wręcz tłoczno. Mimo to, bardzo wyraźnie dało się odczuć, że spacerowiczów było zdecydowanie mniej niż w zwykle. Od poniedziałku zapewne będzie ich znacznie mniej, bo rząd zdecydował o wprowadzeniu kwarantanny narodowej, która potrwa od 28 grudnia do 17 stycznia. Dodatkowe obostrzenia odczują dotkliwie zwłaszcza hotelarze. Ich obiekty muszą być teraz zamknięte na cztery spusty. Koniec przyjmowania nawet gości w podróży służbowej.

Decyzją ministra, od 28 grudnia hotele mają być dostępne tylko służb mundurowych, medyków, pacjentów szpitali specjalistycznych, centralnych ośrodków sportu. Otwarte pozostaną także hotele pracownicze.
Narodową kwarantannę przejmująco skomentował w programie WP Newsroom prezes Polskiej Izby Hotelarzy Marek Łuczyński:- To jest czarny dzień dla polskiego hotelarstwa i dzień hańby dla polskiego rządu, który wydał wyrok śmierci dla bardzo wielu hotelarzy. Jestem zdruzgotany tą konferencję, choć w sumie się jej spodziewaliśmy. Nie tylko ja uważam, że to jest bezpodstawne i nieprawne działanie. Co to znaczy "kwarantanna narodowa"? Takiego pojęcia w polskim prawie nie ma. Nie został wdrożony stan wyjątkowy – mówił. Dodał, że już mnożą się przypadku upadłości hoteli, ludzie tracą pracę. Zapowiedział akcję składania pozwów i żądania rekompensat.

Decyzja rządu oznacza, że i kołobrzeska branża hotelowa całkowicie zamrze. - Nie rozumiem skąd aż tak rygorystyczne działanie. Czasem mam wrażenie, że rząd przy okazji pandemii chce pokazać hotelarzom ich miejsce w szeregu – mówi prezes Regionalnego Stowarzyszenia Turystyczno – Uzdrowiskowego Mariusz Ławro. - Ci goście w podróży służbowej byli dla nas czymś w rodzaju kroplówki. W naszym, kołobrzeskim przypadku, o ile wiem były to tak nieliczne przypadki, że z pewnością nie stanowiły żadnego zagrożenia epidemiologicznego. To nie tak, że mieliśmy falę przyjazdów ludzi którzy z premedytacją omijali przepisy. Wiadomo, że Polak potrafi i pewnie zdarzały się osoby wykorzystujące okazję czy lukę, ale podkreślam – lukę, którą stworzył sam rząd. Powtarzam jednak, u nas skala takiego zjawiska była znikoma. W moim obiekcie mieliśmy garstkę ludzi, którzy zgodnie z przepisami składała oświadczenie na piśmie, że są w podróży służbowej.
Więcej już wkrótce.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie