Zmarł Antoni Szarmach, samorządowiec z krwi i kości, pedagog, społecznik, miłośnik przyrody, przewodnik

Iwona Marciniak
Iwona Marciniak
Antoni Szarmach podczas jednego z konkursów jazdy rowerem po  desce na wodzie
Antoni Szarmach podczas jednego z konkursów jazdy rowerem po desce na wodzie Iwona Marciniak
Udostępnij:
Antoni Szarmach zmarł w czwartek rano, dzień po 74. urodzinach. Był jednym z najbardziej znanych, kołobrzeskich społeczników. Pedagogiem, działaczem oświatowym, członkiem szczecińskiego zarządu Towarzystwa Przyjaciół Dzieci, prezesem kołobrzeskiego oddziału Ligi Morskiej i Rzecznej, przewodnikiem, miłośnikiem przyrody. A przy tym radnym - wiceprzewodniczącym Rady Powiatu.

- Przyjechałem tutaj na jeden dzień w 1966 r., zostałem na zawsze - mówił niemal dokładnie sześć lat temu, odbierając z rąk prezydenta miasta, dyplom oraz medalion, potwierdzający przyznany mu tytuł Zasłużonego dla Miasta Kołobrzeg.

Antoni Szarmach był jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci w mieście. Zawsze uśmiechnięty, emanujący dobrą energią i poczuciem humoru (nie było okazji, na którą nie znalazłby stosownego dowcipu), otwarty na drugiego człowieka, pomocny, życzliwy, z głową pełną pomysłów. Był zakochany w przyrodzie regionu. To jemu zawdzięczamy wyeksponowanie i uhonorowanie najstarszych dębów w powiecie. To on wpadł na pomysł organizowania latem w kołobrzeskim porcie jachtowym, jednego z najbardziej „zakręconych” konkursów: jazdy rowerem na desce po wodzie. To również on był spiritus movens corocznych wyścigów smoczych łodzi po Parsęcie. W kolejnych wyborach samorządowych wchodził do samorządu w cuglach. Co ważne, był bardzo skromny.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Morawiecki prezydentem? Polacy mówią: tak!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie