Koszalin 2014 r. - podsumowanie Naszego Miasta

Henryk Sobolewski
Elektrolat
Koniec roku to dobry czas na podsumowania. Dlatego zapraszamy was do zapoznania się z podsumowaniem 2014 r. w Koszalinie - podsumowania subiektywnego, wykonanego przez dziennikarza "Naszego Miasta" Henryka Sobolewskiego i rysownika - Elektrolata. Na początek - podsumowanie ogólne, a w najbliższych dniach szukajcie tu poszczególnych miesięcy.

Ten rok upłynął nam - i w Koszalinie, i w Polsce - pod znakiem wyborów samorządowych. Wszystko, co działo się w sferze publicznej, było im podporządkowane.

Zanim przyszły jesienne wybory samorządowe na rozgrzewkę mieliśmy wybory do Europarlamentu. Z Koszalina wystartowały dwie osoby. Z listy Sojuszu Lewicy Demokratycznej - radna miejska Dorota Chałat, z listy Platformy Obywatelskiej – wicemarszałek województwa zachodniopomorskiego Andrzej Jakubowski. Oboje z marnymi
szansami, by zasiąść w Brukseli, bo oboje dostali piąte miejsca na swoich listach.Tymczasem zgodnie z nieubłaganą arytmetyką wyborczą, największe szanse mają tzw. miejsca biorące,czyli jedynka, ewentualnie -dwójka. Wybory majowe to potwierdziły.

Nie potwierdziły się za to przewidywania Mirosława Skórki, szefa Prawa i Sprawiedliwości w Koszalinie i radnego miejskiego w jednej osobie, że jego partia te wybory wygra. Nie wygrała, co prawda nieznacznie, ale jednak i znów. Dodajmy, że eurowybory nie wzbudziły większego zainteresowania koszalinian: do urn poszło niecałe 27 proc.uprawnionych do głosowania.

Z górki i pod górkę
Prezydent Piotr Jedliński przeżywał trudny okres swoich rządów. Jeden ze sztandarowych projektów jego kadencji
- przebudowa Rynku Staromiejskiego - ślimaczył się jak flaki z olejem. Wykonawca przekładał terminy oddania inwestycji, a prezydent się tłumaczył. Na osłodę jednak miał atut w postaci rozpoczętej wreszcie i posuwającej się w dobrym tempie budowy akwaparku. Nie wiadomo, czy zły czar wiszący nad tą inwestycją prysł wraz z odejściem Jakuba Pyżanowskiego ze stanowiska prezesa ZOS, ale faktem jest, że po tej dymisji budowa ruszyła z kopyta.
Dobrą prasę robiła też prezydentowi postępująca w szybkim tempie budowa obwodnicy wewnętrznej, co jako niewątpliwy sukces spędzało sen z powiek gotującej się do wyborów opozycji, a cieszyło kierowców.Wraz z budową obwodnicy trwała przebudowa i remonty ulic, chodników i budowa ścieżek rowerowych. Nie można też zapominać o Wake Parku na zalewie powstałym na Dzierżęcince. Przy słonecznym i ciepłym lecie to miejskie kąpielisko było dla
władzy jak dar od Boga. Wielki sukces i wielki plus.
Efekty czterech lat rządów Piotra Jedlińskiego w zakresie rozwoju miasta, pomimo narzekań opozycji, naprawdę są imponujące, ale ocena zależy oczywiście od punktu widzenia. Kto chce widzi szklankę do połowy pełną, kto nie -od połowy pustą.

Chwila prawdy
16 listopada poszliśmy do urn wyborczych, żeby wybrać radnych i prezydenta miasta. Piotr Jedliński nie obronił się w pierwszej turze. Potrzebna była dogrywka, w której pokonał Artura Wezgraja reprezentującego Stowarzyszenie Lepszy Koszalin. Przewaga nie była miażdżąca, ale zwycięzca bierze wszystko, tak jak w sporcie, gdzie nawet jedna setna sekundy niejednokrotnie decyduje o złotym medalu. Możliwe, że o ostatecznym sukcesie zadecydował rzut na taśmę,
jakim było oddanie do użytku zrewitalizowanego Rynku Staromiejskiego. Gdyby się nie udało, prezydent poniósłby
wizerunkową klęskę, co mogłoby też przełożyć się na ostateczny wynik wyborczy. Ale udało się.
Jedno nie ulega wątpliwości. Klęska SLD w tych wyborach pokazała, że retoryka resentymentów skupionych wokół lansowanej na siłę fałszywej tezy o likwidacji pomnika Byliśmy-Jesteśmy-Będziemy nie trafiła do wyborców. Koszalinianie
w większości uznali, że pomnik nie został zlikwidowany, lecz przeniesiony, i nie uwłaczyło to niczyjej godności. Dowodem na bolesny upadek lewicy są tylko dwa mandaty radnych w Radzie Miejskiej.
Niema się co łudzić. Przez najbliższe cztery lata mleko i miód Dzierżęcinką nie popłynie. Jeśli jednak nowo wybrane
władze wykorzystają ten okres do działań na rzecz harmonijnego rozwoju Koszalina z autentycznym wsłuchiwaniem się w oczekiwania i potrzeby mieszkańców, to onic więcej nie chodzi.

Sklepowy patriotyzm, to polska specjalność.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie