Nowy prom PŻB powstaje we włoskiej stoczni. Kolejny ma być gotów za 4 lata

Iwona Marciniak
Iwona Marciniak
W tej chwili flota PŻB, to 5 promów: Mazovia, Cracovia, Nowa Star, Baltivia i Wawel
W tej chwili flota PŻB, to 5 promów: Mazovia, Cracovia, Nowa Star, Baltivia i Wawel Polferries
Udostępnij:
Jest już umowa na czarter nowego promu przez Polską Żeglugę Bałtycką. Jednostka powinna wypłynąć w pierwszy rejs do stycznia 2025 roku. Nie ma też mowy o wyprowadzce siedziby PŻB Kołobrzegu, czy rozwiązaniu spółki. Takie informacje przekazano w czwartek w Kołobrzegu, podczas spotkania, na którym pojawił się m.in. sekretarz stanu z ministerstwie infrastruktury, Marek Gróbarczyk.

To była najważniejsza informacja: prom, który zasili flotę Polskiej Żeglugi Bałtyckiej, składającą się dziś z pięciu jednostek, powstaje w jednej z włoskich stoczni. PŻB dostała na niego rządowe dofinansowanie - 140 mln zł. Umowa przewiduje 10 – letni czarter, z możliwością zakupu po 6 latach eksploatacji. Kwoty widniejącej na umowie nie poznaliśmy. - Dane charakterystyczne jednostki, to: 216 m długości, 28 m szerokości i ponad 3 km linii ładunkowej. To linia ładunkowa dłuższa niż największego obecnie naszego promu – tłumaczył dziennikarzom prezes PŻB S.A. Andrzej Madejski. - Jednostka będzie mogła przewieźć 1000 pasażerów, którzy będą mieli do dyspozycji 230 kabin. Prom będzie napędzany paliwem konwencjonalnym (będzie miał 2 silniki główne po 12,5 tys. kW każdy, dwie prądnice wałowe, 4 agregaty. Co ważne, prom będzie przystosowany do stosowania napędu gazowego, będzie więc spełniał wymogi emisyjne, nakładane przez Unię Europejską i Międzynarodową Organizację Morską.

Nowy prom ma być swego rodzaju hybrydą promów, którymi dysponuje PŻB. Pod względem przystosowania do przewozów pasażerskich, ma być podobny do promu Nova Star. Jego pojawienie się we flocie PŻB, pozowli spokojnie zdecydować o losie dwóch najstarszych jednostek armatora – promów Wawel i Baltivia. Tu jednak pośpiech nie będzie konieczny – Wszystkie nasze jednostki są w bardzo dobrym stanie technicznym, żaden nie wymaga natychmiastowej sprzedaży czy złomowania – mówił prezes. Czy nowy nabytek, to też dodatkowe zatrudnienie? - Załoga na pewno będzie tworzona z naszych najlepszych załóg oraz dobierana z zewnątrz – usłyszeliśmy. Ile osób w tej chwili pracuje w PŻB na morzu? Około 600.

Ale to nie wszystko. Marek Gróbarczyk przypomniał ogłoszony w ubiegłym roku program dofinansowania floty u dwóch naszych armatorów: PŻM i PŻB. Obie spółki dostały z budżetu państwa miliard złotych na budowę trzech nowych promów z opcją czwartego, które w kolejnych terminach mają dołączać do floty obu armatorów. Powstaną w Gdańskiej Stoczni Remontowej im. J. Piłsudskiego S.A. Przypomnijmy, PŻB ma otrzymać drugi z mających powstać promów. Pierwszy trafi do PŻM. Ten kołobrzeskiego armatora ma być gotów w 2026 roku. Jak mówił Marek Gróbarczyk, przygotowania idą zgodnie z planem. - Dla nas rzeczą podstawową jest to, zeby właśnie PŻB, jako drugi, największy polski armator, realizowała program odbudowy floty, a w ten sposób wzmacniania się na Morzu Bałtyckim – usłyszeliśmy od sekretarza stanu. - Te linie są dla nas kluczowe. Przede wszystkim Świnoujście – Ystad, Karlskrona czy Gdańsk – Nynashamn. To kierunki kluczowe w ramach naszej konkurencyjności na Bałtyku. To najlepsze linie, największa dynamika rozwoju (...)przykładamy tu i będziemy przykładać maksimum starań i środków, by wzmocnić naszych armatorów.

Zdemontował też pogłoski o planach likwidacji PŻB czy wyprowadzki jej siedziby z Kołobrzegu. - PŻB jest zakotwiczona w Kołobrzegu i tu buduje swój potencjał.

W tym samym tonie wypowiedział się kołobrzeski poseł PiS Czesław Hoc, nazwany przez Gróbarczyka spiritus movens rozbudowy floty PŻB. Przypomniał ich zakończone sukcesem, wspólne zabiegi sprzed 7 lat, o zastopowanie planów prywatyzacji kołobrzeskiej spółki

Przy okazji spotkania zapytaliśmy prezesa PŻB o dalszy los słynnej stępki, położonej uroczyście ponad 4 lata temu pod nowy prom dla PŻB. Tamten plan realizowany w ramach rządowego Programu Batory, utknął na etapie projektowania. Kosztowna stępka pozostała. - Na razie dalej jest w Szczecinie – powiedział prezes Madejski. - Na pewno jednak nie zostanie zezłomowana – i dodał. - Nadal może zostać wykorzystana jako materiał do budowy innej jednostki.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

miejsce #1

Garmin

Garmin Venu Czarny (0100217313)

1 859,00 zł899,00 zł-52%
miejsce #2

Amazfit

Amazfit GTR 3 Czarny

1 118,39 zł569,00 zł-49%
miejsce #3

Huawei

Huawei Watch Fit Różowy

607,00 zł319,00 zł-47%
Materiały promocyjne partnera

Irański reżim zaczyna się chwiać

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie